|
Jeden z najwybitniejszych twórców sf, Poul Anderson, zmarł 31 lipca w swoim domu w Orinda, stan Kalifornia. Miał 74 lata. W okresie swojej kariery siedmiokrotnie zdobywał nagrodę Hugo i trzykrotnie Nebulę, nie licząc innych. Był Wielkim Mistrzem SFWA. Zajmował się wszystkimi gatunkami fantastyki, od twardej sf, jak Tau Zero do fantasy, jak Trzy serca i trzy lwy, poprzez żartobliwą Podniebną krucjatę. W Polsce znany był także z równie udanych krótszych form, takich jak nowele Pieśń pasterza czy Królowa powietrza i mroku. W tym roku otrzymał nagrodę Pamięci Johna W. Campbella za najlepszą powieść sf roku - Genesis. |
Głośno ostatnio było o dwóch przemontowanych wersjach Mrocznego widma, tzw. Phantom Edit. Fani zmienili układ scen, praktycznie usunęli Jar-Jar Binksa i w ogóle przerobili film na poważniejszy. George Lucas wyraził nawet ostrożne zainteresowanie sprawą. Jednak popularność Phantom Edit (rozprowadzanego przez sieć w 19 stanach i 5 krajach) sprawiła, iż LucasFilm wystosował ostrzeżenie, że kopiowanie i dystrybucja materiałów Gwiezdnych wojen stanowi naruszenie praw autorskich. Lucas podobno ani nie oglądał jeszcze przemontowanych wersji, ani nie planuje tego zrobić w najbliższym czasie.
Jeden z fanów wysłał do Lucasa przeprosiny. Wyjaśnił, że przedsięwzięcie uważał za niewinną rozrywkę i wyzwanie, jednak w tej chwili sprawa zaczęła żyć własnym życiem. Wprawdzie jest wdzięczny za wsparcie i uwagę, jednak uznaje prawa Lucasa do dzieła. Zwrócił się też do wszystkich fanów Gwiezdnych wojen, aby zaprzestali nielegalnej dystrybucji i sprzedaży "nowej" wersji Mrocznego widma.
Tymczasem w "normalnym" filmie, czyli drugiej części Gwiezdnych wojen, Yoda ma być prawie całkowicie generowany komputerowo. Animatorom udało się podobno idealnie aproksymować poruszenia gumowej kukiełki, która grała rolę mistrza Jedi w poprzednich filmach - łącznie z kołysaniem uszu przy chodzeniu. Lucas wykorzysta też animację komputerową oraz sterowane radiem modele dla sportretowania R2-D2. Nie wiadomo zatem, czy w części drugiej wystąpi Kenny Baker, który dotychczas tkwił wewnątrz robota.
Samuel L. Jackson potwierdził, że fabuła drugiej części dotyczy uczucia, jakie rodzi się między młodym Anakinem (Hayden Christensen) i królową Amidalą (Natalie Portman), gdy w tle trwają Wojny Klonów. Będą też liczne intrygi, spiski itd.
Na październik zaplanowano montaż dźwięku do filmu.
Natomiast - jak pisaliśmy wcześniej - Mroczne widmo w wersji DVD trafi na rynek 16 października tego roku. Dwupłytowy zestaw będzie zawierał ponad 6 godzin dodatkowego materiału, za cenę ok. 30 dolarów (w USA).
Dziesiąty film kinowy z cyklu Star Trek ma się stać czymś w rodzaju końcowego rozdziału sagi The Next Generation. Tak przynajmniej stwierdzili podczas konwentu aktorzy Michael Dorn (Worf) i Martina Sirtis (Troy). Nie znaczy to, że nie będzie więcej filmów - tyle że będą "historycznie" wcześniejsze. Sirtis zaprzeczyła również plotkom, że w filmie zginie jedna z głównych postaci.
Nowy trekowy serial ma być kręcony w formacie high definition TV. HDTV pozwala uzyskać wysoką jakość obrazu, co w przyszłości ułatwi dystrybucję odcinków na DVD. Cóż, sprzęt pozwalający odtwarzać HDTV nie jest jeszcze zbyt popularny, przynajmniej w Polsce.
Trwają przygotowania do realizacji czwartej części przygód Indiany Jonesa. Wytwórnia Paramount zgodziła się na rozpatrzenie scenariusza. Problem w tym, że są trzy - podobno Indiana będzie szukał zaginionej Atlantydy albo swojego zaginionego brata. Lucas i Spielberg obaj chcą zachować kontrolę nad scenariuszem (Lucas ma być producentem, Spielberg reżyserem). Harrison Ford zagra Indianę za skromne 25 mln dolarów plus procent z zysków. Lucas i Spielberg zgodzili się na niższe niż zwykle honorarium, za to żądają większego udziału w zyskach ("Nie wiem, jak film ma zarobić jakieś pieniądze" stwierdził przedstawiciel Paramount). Ostatnio zainteresowanie powrotem do roli ojca Indiany wyraził Sean Connery.
Norman Jewison, który w 1975 reżyserował klasyczny film Rollerball, bardzo krytycznie ocenił nową wersję Johna McTiernana. Wg Jewisona, nowy Rollerball gloryfikuje przemoc, którą on krytykował. Swoją opinię opiera na scenariuszu, który przysłano mu z propozycją reżyserii remake'u. Jewison odmówił.
Autorzy Godzilli i Dnia Niepodległości, Dean Devlin i Roland Emmerich, zamierzają wspólnie wyprodukować kolejny film - Cyber Love Story. Na razie wiadomo tyle, że akcja filmu dzieje się w przyszłości, gdzie czatowanie stało się nowym stylem życia, a "chat rooms" są syntetycznymi środowiskami.
20 czerwca gwiazdy filmu Koty i psy: Sean Hayes, Joe Pantoliano i Elizabeth Perkins, w towarzystwie swoich zwierzaków oraz występujących w filmie kota i psa, zostawili odciski dłoni w cemencie przed Egyptian Theater w Hollywood. Cementowe pamiątki tego wydarzenia (z autografami) trafiły na internetową aukcję, a zyski wspomogą społeczną organizację pomocy zwierząt Animal Rescue Volunteers.
Co o filmie? Otóż treścią jest niedostrzegana przez ludzi odwieczna wojna między psami a kotami. Dawno temu koty rządziły imperium Egiptu, potem psy zajęły należne sobie miejsce jako najlepsi przyjaciele ludzi. Ale koty chcą się odegrać. Głównym czarnym charakterem jest pers Mr Tinkles, psim agentem, który usiłuje go powstrzymać (z kolegami) pies Buddy. Buddy ochrania profesora Brody'ego (Jeff Goldblum), pracującego nad szczepionką usuwającą alergię ludzi na psią sierść. Mr Tinkles organizuje porwanie Buddy'ego, więc trzeba szybko znaleźć zastępstwo... Całość, przypomina nieco filmy o Bondzie, jest zabawna, a aktorzy doskonali.
Dobra wiadomość dla wielbicieli kultowego horroru - George A. Romero przygotowuje scenariusz czwartej części Nocy żywych trupów. Studio Anchor Bay gotowe jest wyłożyć na film 4 mln dolarów, reżyser obawia się jednak, że to trochę mało. Co do treści, to ważną rolę w filmie odegra "ufortyfikowane miasto", a niektórzy z umarłych próbują wrócić do życia.
Studio New Line Cinema rozpowszechnia krótki filmik przedstawiający imprezę dla dziennikarzy, jaką wydano podczas festiwalu w Cannes w celu promocji filmu Władca pierścieni. Przyjęcie i pokaz 25 minut filmu miały miejsce w Chateau de Castelleras, godzinę drogi od Cannes. Film można obejrzeć w oficjalnej witrynie filmu.
Reżyser Peter Jackson (na zdjęciu) zakończył już pierwszy montaż Drużyny Pierścienia. Liv Tyler (Arwena), Elijah Wood (Frodo) i Sean Astin (Sam) będą w tym miesiącu nagrywać dialogi. Natomiast Howard Shore pracuje nad muzyką. Ścieżka muzyczna filmu wykorzysta języki, których używa się w opowieści, tzn. elficki, krasnoludzi i czarną mowę. Muzyka ma mieć silny celtycki styl, a w nagraniach mają uczestniczyć irlandzcy muzycy z grupy Barleyshakes i Enya.
Vin Diesel, gwiazda Pitch Black, pracuje wspólnie z reżyserem Davidem Twohy nad kolejnym filmem, którego bohaterem będzie Riddick, grany przez Diesela. Przewidywany tytuł to The Chronicles of Riddick i Diesel zapewnił, że treścią nie będzie sytuacja podobna do Pitch Black. Widzowie poznają wcześniejsze losy Riddicka, który przypomina - zdaniem aktora - futurystycznego Conana, jednak zachowującego się w sposób zbliżony do Hana Solo z Gwiezdnych wojen. Zobaczymy.
John Hannah (znany z obu Mumii) i jego studio produkcyjne Clerkenwell Films, przygotowują nową, brytyjską wersję telewizyjną klasycznej powieści Roberta Louisa Stevensona Dr Jekyll i pan Hyde. Gotowy jest już pierwszy szkic scenariusza. Sam John Hannah zagra oczywiście dra Jekylla. Film wyemituje najprawdopodobniej ITV.
W lipcu amerykańska TNT pokazała czterogodzinny miniserial Mgły Avalonu wg powieści Marion Zimmer Bradley. Anjelica Huston, grająca kapłankę Viviane, zapewniła, że nie jest to mit arturiański w wersji czysto damskiej - w filmie nie brakuje mężczyzn, mieczy i bitew. Zdradziła także, że podobało jej się rozpalanie ognia, rozpraszanie mgieł i zmienianie pogody, co czyniła wraz z innymi kapłankami (Julianne Margulies jako Morgaine i Joan Allen jako Morgause). Margulies z kolei najbardziej podobał się udział w bitwach.
Treść jest znana - Bradley spisała całą historię Artura z punktu widzenia kobiet w Avalonie. Powieść ma całkiem solidną objętość, więc wydaje się, że film traci z pola widzenia niektóre wątki. Na przykład pod koniec Gawaine znika zupełnie bez słowa wyjaśnienia. Z pewnością przydałby się jeszcze jeden dwugodzinny odcinek, żeby w pełni oddać całe bogactwo książki. Mimo to jednak Gavin Scott stworzył całkiem udany scenariusz, a reżyseria, zdjęcia i muzyka też nie pozwalają narzekać. Najlepsze jednak są trzy znakomite aktorki.
Być może - tak jak Diunę - będziemy mogli wkrótce obejrzeć w polskiej telewizji także Mgły Avalonu.
Warner Bros przygotowuje baśń (choć raczej w stylu Shreka) zatytułowaną The Fraud Prince. Film ma opowiadać o młodej księżniczce, która wynajmuje prywatnego detektywa, by sprawdził tożsamość księcia, który pojawił się, kiedy pocałowała żabę. Scenariusz przygotowali Dan Forman i Paul Foley, wcześniej pracujący dla studia Jima Hensona.
Simon West, reżyser Tomb Raider (recenzja w tym numerze Miesięcznika) wspomina trudy, jakie musiała znosić ekipa filmowców. Fabuła wymagała, zdjęć w egzotycznych miejscach. Końcowe sceny kręcono na Islandii, na szczycie lodowca. Śnieg zniknął, pozostał tylko wieczny lód, co kilka metrów przecinany głębokimi szczelinami. Wszyscy byli ubrani ciepło - z wyjątkiem Angeliny Jolie, która występowała tylko w koszulce, więc siniała z zimna. Po tych doświadczeniach zdjęcia w Kambodży były prawdziwym wypoczynkiem - ekipa nie zwracała uwagi na upał i insekty. Rząd Kambodży udzielił wszelkiej pomocy, postawił jednak warunek: żadnej broni. Filmowcy przyjęli go bez protestów i używali tylko kilku gumowych karabinów, które pojawiają się w tle. Zapytany, czy końcowy rezultat wart był wysiłku, West odpowiedział zaskakująco: "Nie. Nie był. Do takiego wniosku doszedłem."
W Wielkiej Brytanii cenzorzy zarządzili usunięcie najbardziej drastycznych scen (albo na kategorię filmu dozwolonego od lat 15). Po dokonaniu zmian, Larę Croft będą mogli obejrzeć już widzowie dwunastoletni.
Simon West zaznaczył, że wersja filmu dla DVD będzie znacząco odbiegać od kinowej. Powrócą usunięte sceny, na przykład te, gdzie demonstrowany jest angielski humor, który uznano za zbyt trudny dla amerykańskiej publiczności.
Prawdopodobnie nie powstanie trzeci film o pogromcach duchów. Tak przynajmniej twierdzi ich twórca, Ivan Reitman, reżyser wyświetlanej obecnie komedii sf Ewolucja (czasem porównywanej z Pogromcami duchów). Reitman wyjaśnił, że są pewne problemy finansowe, ale przede wszystkim twórcze. Nie jest tak łatwo stworzyć sensowną trzecią część takiego filmu, jak Pogromcy duchów. Jak się wyraził, to nie to samo, co Śmiercionośna broń 4, gdzie wymyśla się nowego bandytę, pokonuje go, opowiada parę dowcipów i po wszystkim. Trochę szkoda.
Wytwórnia Columbia Pictures zatrudniła Michaela Minera i Eda Neumeiera (scenarzystów Robo Copa), by stworzyli fabułę planowanego filmu Anakonda 2. Pierwsza Anakonda (wystąpili w niej Jennifer Lopez, Ice Cube i Jon Voight) zarobiła łącznie ponad 120 mln dolarów, więc choć nie był to film wybitny, musiał jednak doczekać się sequelu.
Christopher Lee, producent animowanego komputerowo filmu Final Fantasy: The Spirits Within stwierdził, że film jest wyjątkowy i różny od innych, opartych na grach komputerowych, ponieważ adaptacji dokonał sam twórca gry i posługując się medium gry - reżyserem i współscenarzystą jest Hironobu Sakaguchi. To pozwoliło zachować najważniejszy element - sam świat gry i jego filozofię, nastrój.
Lee zapowiedział też całkiem nowe możliwości, jakie otwiera całkowicie cyfrowa metoda produkcji. Zostaną wykorzystane w wersji DVD oraz na platformie PlayStation 2. Nie chodzi tu o grę, ale o film w wersji na konsolę. Widzowie będą mogli poruszać się w świecie filmu, czy też przesuwać kamery, żeby obejrzeć pewne sceny z innego ujęcia. Zobaczymy.
Premiera filmu odbyła się 13 lipca, natomiast w Polsce na ekrany wejdzie już we wrześniu. Uczestnicy Polconu w Katowicach będą mieli okazję zobaczenia Final Fantasy na pokazie przedpremierowym już 13 września.
Sieć telewizyjna SCIFI Channel zapowiedziała produkcję dwugodzinnego filmy telewizyjnego opartego na książce Raya Bradbury'ego Człowiek ilustrowany - klasyczny zbiór opowiadań ukazał się drukiem w 1951. W 1969 roku dokonano pierwszej adaptacji filmowej - reżyserował Jack Smight, a w głównej roli wystąpił Rod Steiger. Teraz adaptacji tekstu dokona sam Ray Bradbury, który o poprzedniej wersji wyraził się bardzo negatywnie: "Nie znosiłem jej. Adaptacji dokonał agent handlu nieruchomości z New Jersey".
Człowiek ilustrowany to ostatnia z kilku adaptacji literatury sf, podejmowanych przez SCI FI Channel. Inne to Czerwony Mars Kima Stanleya Robinsona, Saint Sinner Clive'a Barkera, czterogodzinny miniserial Firestarter: Rekindled oraz trylogia Ziemiomorza i Lewa ręka ciemności Ursuli K. Le Guin.
Sam Ray Bradbury stwierdził w wywiadzie, że teraz, w wieku 81 lat, ma więcej pracy niż kiedykolwiek. Oprócz adaptacji Człowieka ilustrowanego pracuje nad nową kinową wersją Fahrenheita 451 - reżyserować będzie Frank Darabont (Zielona mila), nową adaptacją filmową Kronik marsjańskich (też wspólnie z Darabontem), filmem opartym na jego opowiadaniu Głos gromu, gdzie w roli głównej wystąpi Pierce Brosnan, oraz scenariuszem na podstawie noweli Frost and Fire.
18 lipca miała amerykańską premierę trzecia część Parku Jurajskiego. Powrócił na ekran Sam Neill w roli paleontologa Alana Granta - aktor wyraził nadzieję, że film okaże się lepszy od poprzedniego Zaginionego świata. W czasie realizacji szczególne wrażenie na ekipie robiły komputerowo sterowane roboty-dinozaury. Kiedy człowiek staje przed 15-metrowym potworem, nietrudno jest naturalistycznie zagrać przerażenie. Neill nie zgodził się też z opinią, że dinozaury i efekty specjalne zdominują film. Podobnie krytykowano pierwszą część, osiem lat temu, ale zdaniem aktora to całkiem udana produkcja sama w sobie (wtedy pisano na przykład, że po raz pierwszy w historii filmu efekty specjalne wyglądają bardziej realnie od aktorów).
Inna gwiazda filmu, Téa Leoni, wyznała, że oczekiwała raczej pracy z blue screenem, tymczasem w rzeczywistości stawała twarzą w twarz z najbardziej przerażającymi potworami.
Producent filmu, Kathleen Kennedy oświadczyła w wywiadzie, że trzeci Park Jurajski nawiązuje do dwóch pierwszych filmów, ale ich nie powtarza. Największym wyzwaniem w takiej pracy jest fakt, że nie da się przywrócić uroku nowości - przez lata ludzie przyzwyczaili się do dinozaurów, nie tylko dzięki filmom, ale też programom popularno-naukowym. Nowością w trzeciej części będzie dwunastotonowy spinozaur - jego robota stworzył Stan Winston, "autor" zaledwie dziewięciotonowego tyranozaura z części pierwszej. Spinozaur ma 4 metry wzrostu i zęby wielkości ludzkiej głowy. Pod koniec zdjęć technicy doprowadzili do "prawdziwej" walki dwóch robotów, tyranozaura i nowego spinozaura. Spinozaur wygrał, odrywając tyranozaurowi głowę (do końcowej wersji filmu zdjęcia ze starcia nie trafiły - wykorzystano roboty w połączeniu z animacją komputerową).
Nicholas Cage ma zagrać główną rolę w ekranizacji komiksu Marvela Ghost Rider (reżyserować będzie znany z Blade'a Steve Norrington). Film opowiada o kaskaderze motocyklowym, który sprzedaje duszę ciemnym siłom, aby ratować życie swojej dziewczynie. Scenarzystą jest także znany z Blade'a David Goyer.
Reżyser John Woo i producent Terence Chang mają wspólnie stworzyć komputerowo animowany film kinowy o nowych przygodach zapomnianych już nieco żółwi ninja. Film ma być bardziej mroczny i mniej zabawny od poprzednich, aktorskich. Studio Changa wyprodukowało także pilota do nowego serialu animowanego o bohaterskich żółwiach.
Paul Anderson, reżyser filmu opartego na grze komputerowej Resident Evil zdradził, że fabuła jest prequelem dla wszystkich gier - czymś, co gracze zawsze chcieli zobaczyć. Oczywiście, aby zachować napięcie, reżyser musiał wprowadzić nowe postacie. Nie mógł wykorzystać Jill Anderson z pierwszej części gry, gdyż wiadomo, że nie może zginąć (pojawia się w późniejszych częściach).
Treścią filmu będą wydarzenia w Hive, podziemnym laboratorium genetycznym. Alice (Mila Jovovich) i Rain (Michelle Rodriguez) dowodzą grupą komandosów, mającą odizolować wirusa, który wybił wszystkich pracowników Hive.
Matt Schulze, który w drugiej części Blade gra rolę wampira Chupy, potwierdził, że w filmie wystąpią potwory jeszcze gorsze od wampirów - reapers. To na wpół duchy, które potrafią latać. Walka z nimi zmusza Blade'a do zawarcia przymierza dawnymi wrogami - wampirami. Chupa między innymi w filmie zakatuje na śmierć Whistlera, przyjaciela Blade'a, którego rolę znowu zagra Kris Kristofferson. Whistler zginie więc dwa razy (pierwszy raz w pierwszej części).
Reżyser Guillermo del Toro zapowiedział, że druga część będzie straszniejsza od pierwszej, a wampiry groźniejsze. Zaczną bardziej przypominać (stylem) te z powieści Anne Rice.
Premierę Blade'a 2 zaplanowano wstępnie na luty przyszłego roku.
Studio Jamesa Camerona, Lightstorm Entertainment, przygotowuje do realizacji film przeznaczony dla wielkoekranowych IMAXów. Treścią ma być załogowa wyprawa na Marsa. Sam Cameron będzie producentem i współscenarzystą, ale prawdopodobnie zrezygnuje z reżyserowania. W tej chwili studio czeka na opinię, czy ujęcia kręcone wideo wysokiej rozdzielczości dadzą się skonwertować do formatu IMAX.
Lightstorm planuje film długości 30-45 minut.
Wytwórnia Warner Bros zrealizuje film The Inferno według scenariusza Cary'ego Solomona i Chucka Konzelmana. Film ma opowiadać o dwunastu ludziach, którzy przekroczyli bramę Piekła, by wydobyć stamtąd święty klucz. Wydawnictwo Top Cow zapowiada serię komiksowych albumów opartych na treści filmu.
Animowany komputerowo Shrek był pierwszym filmem w 2001 roku, którego zyski (w USA) przekroczyły próg 200 mln dolarów. Scenarzyści Ted Elliott i Terry Rosario pracują już nad drugą częścią. Trwają rozmowy z trójką głównych aktorów (a właściwie posiadaczy głosów): Mikem Myersem, Eddiem Murphym i Cameron Diaz, którzy mieliby wystąpić ponownie (proponowane honoraria sięgają 5 mln dolarów dla każdego).
29 czerwca odbyła się premiera długo oczekiwanego filmu A.I.. Pracę nad nim zaczął jeszcze Stanley Kubrick, a dokończył Steven Spielberg. Fabuła rozgrywa się w przyszłości, gdzie rozrost populacji jest ściśle ograniczony. Rolę klasy pracującej przejęły roboty. Kiedy w pewna rodzina niemal traci syna - który czeka w zamrożeniu, póki rozwój medycyny nie pozwoli go wyleczyć - mąż sprowadza do domu robota-dziecko. Matka uruchamia go i chłopczyk zaczyna ją kochać jak matkę. Do domu wraca jednak wyleczony prawdziwy syn i sytuacja się komplikuje. Chłopiec-robot (w tej roli Joel Osment) wyrusza na poszukiwanie miłości, mając za przewodnika baśń o Pinokiu, a za towarzyszy robota-pluszowego misia i bywałego w świecie mecha (tak są nazywane roboty, w przeciwieństwie do orga, czyli ludzi). Co z tego wyszło, przekonamy się zapewne sami. Film ma wszelkie szanse wejść do klasyki kina sf, a Joel Osment zapisał na koncie kolejną znakomitą rolę.
Zakończyły się zdjęcia do filmu na podstawie Harry'ego Pottera i kamienia filozoficznego. Teraz ekipa przystąpi do montażu. W filmie zobaczymy wiele efektów specjalnych, z których najwięcej użyto w sekwencji gry w quidditch. Autorka. Joan K. Rowling, brała udział w adaptacji i udzieliła końcowej aprobaty kinowej wersji opowieści.
Cztery miesiące przed premierą studio Warner Bros. złożyło czterem głównym sieciom telewizyjnym ofertę zakupu praw do filmu za skromne 70 milionów dolarów, na zachętę pokazując jedynie 15 minut materiału. Podobno któraś z sieci zgodziła się wyłożyć 64 miliony.
Lucasfilm i Fox zapowiedziały na listopad wydanie znanego filmu Willow na DVD. W filmie wystąpili Val Kilmer i Warwick Davis w roli tytułowej. Na dysku zmieści się szerokoekranowa wersja filmu z udoskonalonym cyfrowo, 5.1 kanałowym dźwiękiem, a także komentarz, film o wykorzystanych efektach specjalnych, zwiastuny, fotosy itd.
Wytwórnia Fox zamówiła dwugodzinny film telewizyjny Battlestar Galactica, oparty na serialu z lat '70. Film ma być pilotem dla nowego serialu, planowanego na sezon 2002-03. W produkcji uczestniczy zespół znany z X-Menów: reżyser Bryan Singer i producent Tom DeSanto. Akcja rozgrywać się będzie później niż oryginalnego serialu. Wystąpią za to niektóre znane już postacie - choć twórcy nie chcą zdradzić, które.
Matrix 2 ma mieć podtytuł Reloaded, natomiast Matrix 3 - Revolutions. Producent obu części, Joe Silver, zapewnił, że twórcy nie złagodzą akcji, aby filmy nadawały się dla dzieci, jak im to sugerowano. Oba Matrixy mierzą w kategorię R - nie dla młodzieży.
Czarnym charakterem w nowym filmie o Jamesie Bondzie będzie prawdopodobnie Nigel Havers. Producent zdementował także pogłoski, że następcą Petera Brosnana w roli agenta 007 będzie szkocki aktor Gerard Butler. Jak stwierdził, Brosnan zagra Bonda w najbliższym filmie oraz w przewidywalnej przyszłości.
Włoski aktor i reżyser, laureat Oskara Roberto Benigni, rozpoczął zdjęcia Pinokia - najdroższego filmu w historii włoskiej kinematografii. Zachowywana jest ścisła tajemnica, a miejsce realizacji - wioska Pignone w południowych Włoszech - otoczono ochroną. Budżet filmu osiągnął 45 mln dolarów. Sam Benigni zagra rolę tytułową, a jego żona dobrą wróżkę.
V - popularny przed laty serial o okupacji Ziemi przez obcych, doczekał się wydania w wersji DVD. Akcja zaczyna się, gdy ogromne latające spodki docierają na Ziemię. Po wielu spekulacjach okazuje się, że obcy wyglądają całkiem jak ludzie (mają tylko dziwaczne głosy). Ich przywódca oznajmia, że przybywają w misji pokojowej i oczekują od Ziemian pomocy, gdyż ich planeta ma poważne kłopoty natury ekologicznej. Oczywiście to tylko zasłona dymna - wkrótce zarządzony zostaje stan wyjątkowy, znikają całe miasteczka, naukowcy są izolowani - a niektórzy ludzie przystępują do walki. Inni natomiast ochoczo współpracują z najeźdźcami.
Na płytce zmieściło się prawie trzy i pół godziny filmu oraz tradycyjne dodatki. W Polsce V pokazywany był krótko - ale wart jest przypomnienia.
4 lipca brytyjska telewizja pokazała wreszcie (pierwszy raz) Mechaniczną pomarańczę Stanleya Kubricka. Sky Box Office, płatny kanał TV, będzie wyświetlał film prawie codziennie, aż do września. Filmu nie pokazywano w Wlk. Brytanii od czasu, kiedy Kubrick sam wycofał go z dystrybucji po licznych protestach widzów.
Joe Dante zamierza podobno wyprodukować trzeci film o złośliwych Gremlinach. Reżeserem ma być Donald Petrie (Mój ulubiony Marsjanin). Zach Galligan i Phoebe Cates mają powrócić do swich ról, a przyłączy się do nich Rob Lowe.
Pierwszy europejski komputerowo animowany film Axis będzie miał premierę w USA - w 2002. Potem szybko nastąpią premiera europejska i japońska. 85-minutowy film opowiada o nastoletniej dziewczynce Kaenie, żyjącej w wiosce na gałęziach gigantycznego drzewa, wyrastającego 100 mil nad powierzchnię planety. Kaena wyrusza na wyprawę, by odkryć, dlaczego znika sok z drzewa. Po drodze spotyka obcą rasę Selenitów.
Głosów użyczą postaciom Kirsten Dunst, Anjelica Huston, Keith David, Greg Proops i Michael McShane.
Wydawca elektroniczny Fictionwise.com poinformował, że zakupił prawa do najsłynniejszych krótkich tekstów Isaaca Asimova, w tym do opowiadań ze świata Fundacji i opowiadań o robotach.
Jeden z najsłynniejszych teoretyków sf, John Clute - współautor Ecyklopedii SF i Encyklopedii Fantasy - po dwudziestu latach od swej jedynej dotąd próby literackiej wydał powieść Appleseed, należącą do podgatunku space opery. Akcja rozgrywa się za 3000 lat od dzisiaj, galaktyka opanowana jest przez ludzi i kilka innych ras (ludzie są stosunkowo nowi w tej społeczności). Światom zamieszkałym zagraża "zaraza", rodzaj informacyjnego wirusa entropii. Bohaterem jest Nathaniel Freer, kapitan kosmicznego transportowca. Przy załadunku na jednej z planet, przeżywa atak wirusa i atak na siebie osobiście, podjęty przez niezwykłą obcą istotę. Statek z ładunkiem (kilka sztucznych inteligencji i obcy) trafiają do najbliższej stacji remontowej, będącej fortecą dawno wymarłej rasy Poprzedników. Tam spotykają Johna Appleseeda, który jest kimś w rodzaju Toma Bombadila kosmosu. Tam rozgrywają się główne wydarzenia.
Ale Appleseed jest nie tylko powieścią. Jest też napisanym w formie powieści esejem na temat space opery, z odwołaniami, aluzjami i komentarzami na temat poprzedników autora, od E.E. "Doca" Smitha i Van Vogta, przez Herberta i Delany'ego, po współczesnych Jablokova, Nagatę, MacAuleya. Vinge'a czy Baxtera. Każdy czytelnik znający sf znajdzie w tej książce dziesiątki aluzji, ale też mnóstwo własnych pomysłów Clute'a, masę poznawczych i metafizycznych podtekstów. Całość znakomita.
Wśród licznych (aż nazbyt licznych) dzieł dotyczących Conana, warto zauważyć dwa tomy Conan Chronicles brytyjskiego wydawnictwa Gollancz (właściwie pierwszy wydało Millenium, oddział Gollancza). To ponad 1100 stron tekstów i komentarza antologisty Stephena Jonesa. Co jest ciekawe? Że w Kronikach znalazły się wyłącznie teksty pisane osobiście przez Roberta E. Howarda, bez żadnej "współpracy", bez sequeli.
To dobrze, ponieważ oryginalne opowiadania Howarda mają pewien nastrój, którego nie udało się zwykle uzyskać jego conanowym następcom. Opowiadania umieszczone są według wewnętrznej chronologii życia Conana, nie w kolejności powstawania - zatem w pierwszych widzimy dzikiego nastolatka, w ostatnich zaś człowieka doświadczonego, po czterdziestce, który sięgnął już po koronę (w rzeczywistości np. Feniks na mieczu było pierwszym opowiadaniem, jakie Howard poświęcił swojemu bohaterowi).
Warto, mimo cen (za oba tomy) ok. 15 funtów. Nie należy tylko pomylić antologii z innymi Kronikami Conana, które były mieszaniną opowiadań Howarda, L. Sprague de Campa, Lina Cartera i innych.
Zaledwie trzy tygodnie po oficjalnej dacie wydania jednotomowej wersji Władcy Pierścieni J.R.R. Tolkiena wydawca Houghton Mifflin zarządził dodruk kolejnych 100 tysięcy egzemplarzy. Łączny nakład osiągnie więc 350 tysięcy, a zapewne popyt będzie rósł w miarę zbliżania się premiery pierwszego filmu, planowanej na 19 grudnia (u nas w lutym 2002).
Neil Gaiman, znany u nas z wydanej niedawno powieści Nigdziebądź (przerobionej także na telewizyjny miniserial), wydał kolejną powieść American Gods. Bohaterem jest Shadow, były przestępca, który wychodzi z więzienia akurat na pogrzeb żony, która zginęła w wypadku samochodowym (zginął także najbliższy przyjaciel Shadowa, a zwłoki jego i żony znaleziono w samochodzie w pozycji całkiem jednoznacznej). Shadow przyjmuje więc propozycję zatrudnienia u niejakiego pana Wednesdaya, który okazuje się awatarem jednego z licznych bóstw, przeniesionych do Ameryki w umysłach i sercach wielu pokoleń miejscowych i imigrantów. Niestety, dawne bóstwa przegrywają walkę z nowymi, "bogami kart kredytowych i autostrad, internetu i telefonów, radia, szpitali i telewizji, bogami plastiku, pagerów i neonów". Wednesday z pomocą Shadowa zamierza ich zjednoczyć, by podjęli walkę.
Powieść jest właściwie prawdziwą odyseją, w której występuje ogromna mozaika postaci i opowieści. Fabuła przeskakuje między historią podróży i działań Wednesdaya i Shadowa oraz zbliżającą się wojną bogów, a licznymi historiami o przybyciu do Ameryki, w których Gaiman opisuje fantastyczny świat. Powieść ma pewne wady, ale ogólnie godna jest polecenia.
Mgły Avalonu to jedna z klasycznych powieści Marion Zimmer Bradley, równie ważna dla nurtu fantasy, jak np. trylogia Ziemiomorza Ursuli Le Guin. Niedawno ukazał się ciąg dalszy opowieści, Priestesses of Avalon, napisany przez nieżyjącą już pisarkę i Dianę L. Paxson.
Akcja rozgrywa się ok. roku 300 naszej ery. Księżniczka Eilan wyrusza do Avalonu, gdzie ma kształcić się w rytuałach kapłanek Dawnej Religii, wciąż panującej na sporej części Wysp Brytyjskich. Zakochuje się jednak w rzymskim oficerze Constantinusie i wbrew zakazom starszych kapłanek łączy się z nim w seksualnym rytuale, którego owocem ma być syn, który przywróci Brytanii jej dawną wielkość. Za to nieposłuszeństwo zostaje wygnana z Avalonu i pozbawiona mocy. Wyjeżdża więc do Rzymu i rodzi syna o imieniu Konstantyn, który z czasem staje się Konstantynem Wielkim, władcą całego Imperium. Wbrew proroctwu, staje się też chrześcijaninem. Eilan, była kapłanka z Avalonu, obecnie Flavia Helena Augusta, musi zdecydować, czy także nawróci się na chrześcijaństwo, czy też zaryzykuje życie, opierając się ukochanemu synowi.
Marion Zimmer Bradley nie zdążyła już dokończyć powieści, a Diana Paxson, chociaż całkiem sprawna, nie dorównała jednak wielkiej pisarce. Powieść, choć nie jest zła, nie dorównuje jednak (nic dziwnego) znakomitym Mgłom Avalonu.
Od 11 do 27 sierpnia w Edynburgu (Szkocja) odbywać się będzie Międzynarodowy Festiwal Książki. W ponad 500 punktach programu udział weźmie 430 autorów z 20 krajów. Jeden z wątków programu, Science Fiction 2001, przewiduje spotkania z Brianem W. Aldissem (autorem opowiadania, które stało się podstawą scenariusza filmu A.I.). Wystąpią także Doris Lessing, Iain M. Banks, Ken MacLeod, Paul McAuley, Stephen Baxter i Rob Grant, twórca serialu Czerwony karzeł. Przewidziano też upamiętnienie Dnia tryfidów Johna Wyndhama - w tym roku przypada 50 rocznica pierwszego wydania tej powieści.
Zbiór zatytułowany ambitnie Futures: The Very Best of British SF Today zachęca, by się z nim zapoznać. Zawiera cztery nowele, prezentujące cztery różne przyszłości ludzkości. Pierwszą jest Reality Dust Stephena Baxtera - ludzkość wreszcie pozbywa się najeźdźców, Quaxów, którzy chętnym do współpracy oferują długowieczność. Jeden z ocalałych oszustwem skłania bohatera, by poleciał na księżyc Jowisza, gdzie prowadzone są eksperymenty nad dostępem do metauniwersum, w którym wszystkie możliwe rzeczywistości istnieją razem.
W Watching the Trees Grow Peter Hamilton prezentuje sytuację, w której przetrwało rzymskie imperium, a to dzięki cesarzom, którzy krzyżowali ze sobą szlachetne rodziny, co doprowadziło do ich dłuższego życia. Na tym tle rozgrywa się zagadka kryminalna.
Making History Paula McAuleya rozgrywa się po stłumieniu powstania na jednym z księżyców Saturna. Na miejsce przybywa ziemski historyk, który trafia na sprzeczne raporty i dziwne zdarzenia.
Tendeléo's Story Iana McDonalda powraca do świata Chagi. Ludzkość cofa się przed obcą formą życia, a Tendeléo trafia aż do Manchesteru. Jednak zbyt szybko wraca do zdrowia, co potwierdza tezę, że jest zakażona Chagą...
Redaktor zbioru, Peter Crowther, wychwala wybrane teksty, porównując Baxtera do Clarke'a, McDonalda do Ballarda, Hamiltona do Larry'ego Nivena, a McAuleya do Asimova. Przesadza oczywiście, podobnie jak reklamowy tytuł, ale książkę warto przeczytać.
Starlight 3 to kolejny tom nagradzanej antologii znanego redaktora Patricka Nielsena Haydena. Zebrał w niej osiemnaście tekstów znanych i mniej znanych autorów. Warto wspomnieć o Sun-Cloud Stephena Baxtera - o świecie, gdzie słońce jest czerwonym karłem, a na małej asteroidzie rozkwita dziwaczne życie; Jane Yolen w The Barbarian and the Queen: Thirteen Views demonstruje wiele dróg, jakimi może dojść do spotkania arystokratki z brutalem; Cory Doctorow z Power Punctuation! zajmuje się karierą i upadkiem technika obsługującego niszczarkę dokumentów w korporacyjnym świecie przyszłości, Andy Duncan w Senator Bilbo opisuje nadejście amerykańskiego stylu polityki do Śródziemia, a Terry Bisson wspomina o sponsorowanych przez państwo egzekucjach w The Old Rugged Cross. To tylko najciekawsze pomysły. Całość warta przeczytania, gdyż wiele z tekstów trafi z pewnością na listy nominacji do rozmaitych nagród. Widać także, że Hayden nie bał się sięgnąć po nazwiska mniej znane.
50 lat po wydaniu Dnia tryfidów Johna Wyndhama młody autor Simon Clark pokusił się o napisanie dalszego ciągu - Nocy tryfidów. Akcja rozgrywa się 30 lat po wydarzeniach opisanych przez Wyndhama (kiedy to deszcz meteorów oślepił praktycznie wszystkich ludzi, a jako dodatkowe zagrożenie pojawiły się tryfidy - zabójczo groźne chodzące rośliny), a bohaterem jest David Masen, syn Williama, bohatera pierwszej książki. Ludzkość zdołała stworzyć podwaliny cywilizacji na oczyszczonej z tryfidów wyspie Wight u wybrzeży Anglii. I nagle zapada noc (związana z jakimś kosmicznym obłokiem), David wyrusza samolotem na rozpoznanie, ulega katastrofie i zostaje uratowany przez parowiec z Ameryki. Wraz z nim dociera do Nowego Jorku, gdzie na Manhattanie kwitnie cywilizacja. Oczywiście następują komplikacje, pojawia się dawny wróg, pozorna utopia opiera się na pracy niewolniczej itd. Dochodzi do starcia.
Całość czyta się nieźle, choć nie dorównuje powieści Wyndhama. W Polsce Noc tryfidów zamierza wydać Amber.
Ścieżka dźwiękowa powieści to niewątpliwie nowość na rynku. Właśnie ukazał się album zatytułowany A Soundtrack for The Wheel of Time, 53 minuty muzyki, która powinna towarzyszyć cyklowi Koło czasu Roberta Jordana. Bezpośrednią podstawą muzyki była ścieżka gry komputerowej, jaka powstała na podstawie cyklu, a której autorem był Robert Barry, specjalista od rocka progresywnego - na płycie rozszerzył ją i rozwinął. Powstało 19 utworów, mających pobudzać wyobraźnię i tworzyć nastrój.
W wielu z nich widoczne są wpływy muzyki celtyckiej (A Theme for The Wheel of Time, Song for Moiraine, The Winespring Reel, The Game of Houses), inne prezentują bardziej mroczne i posępne rytmy (Return to the Emonds Field, Search for the Black Ajah, March of the Trollocs, Voyage of the Sea Folk). Część utworów jest czysto instrumentalnych, niektóre mają także część wokalną - poza Theme także Ladies of the Tower, gdzie śpiewa Lisa Bouchelle, i kończący album The Aiel Approach (Dahl of a Chant), gdzie tajemniczą inkantację wykonuje Andy Frazier. Całość niezła i interesująca nie tylko dla fanów Koła czasu.
Aliens czyli Obcy - decydujące starcie z 1986 roku był swego czasu jednym z sequeli, który dorównywał oryginałowi, choć całkowicie zmieniał styl narracji. Jednym z ważnych elementów filmu była z pewnością muzyka Jamesa Hornera, którą niedawno wydano w albumie Aliens: The Deluxe Edition, mieszczącym ponad 75 minut muzyki. To "deluxe" oznacza, że oprócz dziewięciu znanych z filmu utworów mamy okazję poznać 16 innych, wcześniej nieznanych. Na płycie znalazły się znane Main Title, LV-426, Resolution i Hyperspace, Face Huggers, Newt i Bishop's Countdown, a także Combat Drop - który nie trafił do końcowej wersji filmu, podobnie jak The Queen (czysto elektroniczny). Znakomite są Ripley's Rescue i Queen to Bishop. Końcowe pięć utworów to alternatywne wersje Bad Dreams, LV-426 i Hyperspace, a także wyłącznie perkusyjne wersje Ripley's Rescue i Combat Drop. Warto.
Wiele dawnych filmów klasy B mogło się pochwalić muzyką klasy zdecydowanie A - o czym ostatnio przekonują nas wydawcy albumów muzycznych. Jednym z nich jest The Haunted Palace/The Premature Burial, ścieżki muzyczne dwóch filmów, obie autorstwa Ronalda Steina. Filmy (tak złe, że aż dobre) pochodzą odpowiednio z 1963 i 1962 roku, ale Stein wyraźnie wyrasta klasą ponad scenarzystów i reżyserów - stworzył muzykę tajemniczą, nastrojową, zapadającą w pamięć. Warto posłuchać.
Lucas Learning Ltd., jedna z licznych firm George'a Lucasa, wstrzymała chwilowo prace nad planowaną grą Star Wars Super Bombad Racing (na PC i Maca). Przyczyną jest zmiana przeznaczenia gry - z czysto rozrywkowej, ma teraz stać się produktem edukacyjnym, przeznaczonym dla szkół.
Blizzard Entertainment ogłosił, że zamówienia na rozszerzenie gry Diablo II zatytułowane Lord of Destruction sięgnęły dwóch milionów egzemplarzy. Gra trafiła na rynek 29 czerwca w dziewięciu wersjach językowych, w tym polskiej, ale też japońskiej, chińskiej i koreańskiej.
Znana gra Myst i jej druga część, Riven, rozeszły się łącznie w nakładzie ponad 10 milionów egzemplarzy, przy czym trafiały często do ludzi, którzy nie byli zapalonymi graczami. Fotorealistyczna grafika, interesująca fabuła i prosty interfejs pozwalały na zabawę zarówno maniakom, jak i nowicjuszom. Cześć trzecia, zatytułowana Myst III: Exile kontynuuje te dobre tradycje. Znani z poprzednich części Catherine i Atrus nawiązują kontakt z rasą D'ni, którzy potrafią otwierać wrota między światami. Ich własny świat jednak jest w ruinie, a planom odbudowy (w której pomaga Atrus) sprzeciwia się czarny charakter, Saavedro (ponieważ jego z kolei świat zniszczyli synowie Atrusa). Gra toczy się z punktu widzenia pierwszej osoby, jednak - inaczej niż poprzednio - wykorzystano grafikę 3D. Inaczej niż zwykle w grach przygodowych, nie ma tu walk, jest raczej tocząca się opowieść i sporo zagadek. Nie ma trybu multiplayer. Bardzo dobrze podłożono głosy, na czterech CD zmieszczono aż sześć światów - krótko mówiąc Myst III ma wszelkie szanse, by stać się kolejnym przebojem.
Dziesiąta część znakomitej gry wideo Final Fantasy jest już gotowa do wprowadzenia na rynek - na razie tylko w Japonii na platformę PlayStation 2. W USA gra pojawi się dopiero w przyszłym roku, co pozwoli spokojnie dopracować angielską wersję językową. W produkcji brało udział ponad 300 osób.
Etan Lee, współtwórca komiksu o przygodach Spider-Mana, będzie narratorem gry wideo Spider-Man 2, Enter: Electro, produkowanej obecnie przez Activision na konsolę PlayStation. Głosu samemu Spider-Manowi użyczy w grze Rino Romano, który tę samą rolę odgrywa w animowanym serialu o superbohaterze.
Microsoft wprowadzi na rynek grę A.I. Puzzler dla PC, opartą na filmie Stevena Spielberga. Gracze będą mieli do rozwiązania 130 łamigłówek, pochodzących z filmu. Projektantem był Aleksiej Stojanow, twórca legendarnego Tetris.
Studio Virgin Interactive zaplanowało na przyszły rok premierę gry opartej na filmie RoboCop z 1987, przeznaczoną na PlayStation 2. Potem pojawią się także wersje na Game Boy Color i Game Boy Advance (jak widać, PC straciły już swój status głównej platformy dla gier).
Sierra On-Line wydała kolejną część swej przebojowej gry wideo Half-Life. Ta nosi tytuł Half-Life: Blue Shift i zawiera też "HD Pack", który dokonuje automatycznego upgrade'u broni i postaci poprzednich części.
Gracz jest strażnikiem, który próbuje ocalić Black Mesa przez hordami obcych, żołnierzami i zwariowanymi naukowcami. Widok jest typowy dla strzelanek w pierwszej osobie, a celem jest zabicie wszystkich wrogów (proste, prawda?) Możliwa jest też gra w sieci.
Grupa fanów, rozczarowana zakończeniem serialu Star Trek: Voyager postanowiła kontynuować opowieść. Wirtualny ósmy sezon będzie się składał z 26 odcinków - tekstów, w których wystąpią postacie z serialu. Oprócz tekstów w sieci będzie można znaleźć "okładki" oraz filmiki w formacie flash. Wszystko to pod adresem http://www. creativelogs.com/.
Organizacja zawodowa amerykańskich pisarzy fantastycznych, SFWA, poparła Josepha H. Simona, twórcę postaci Kapitana Ameryki, w jego próbach odzyskania praw to postaci, należących obecnie do wydawnictwa Marvel. SFWA dołączyła do kilkunastu innych korporacji literackich. Simon stworzył Kapitana Amerykę w 1939 roku i teraz chce odkupić prawa do niego, natomiast Marvel usiłuje zachować je przez pozostałe jeszcze 39 z 95 lat ochrony. Próbuje, mimo obowiązującej dyrektywy kongresu, nakazującej po tylu latach rezygnację na rzecz autora, niezależnie od tego, co podpisał w (dalekiej) przeszłości.
Dwa lata temu Simon poinformował Marvel o swoich zamiarach i wydawca natychmiast zareagował, pozywając twórcę do sądu, aby wykazać, że nie ma on żadnych praw do postaci superbohatera. Proces powinien zakończyć się jeszcze latem tego roku.
Fray, komiks autorstwa Jossa Whedona, twórcy serialu Buffy - postrach wampirów, sprzedał się błyskawicznie, w ciągu dwóch tygodniu od rynkowego debiutu. Wydawca, Dark Horse, planuje dodruk kolejnych 10 tysięcy pierwszego z planowanych ośmiu zeszytów. Komiks opowiada o przygodach Melaki Fray, zabójcy wampirów w przyszłości.
Tiger Electronic, producenci słynnych Furbies, wprowadzają na rynek Teddy'ego, mówiącego misia z filmu A.I. Stevena Spielberga. Powinien trafić do sklepów już w sierpniu. Planowane są cztery wersje Teddy'ego (od 10 do 45 cm, w cenach od 5 do 30 dolarów). Duże zabawki (w sklepach dopiero jesienią) będą mogły wymówić kilka zdań.
Paramount Parks zmierza wybudować park (lunapark?) tematyczny poświęcony filmowi Lara Croft: Tomb Raider, na Kings Island w pobliżu Cincinnati. Otwarcie zaplanowano na przyszły rok.
PWC